Niedawno znalazłem na balkonie niespodziankę – gołębica z okolicy złożyła w jednej z naszych doniczek dwa jajka. Gdy wychodziliśmy je obejrzeć odfruwała przerażona, ale po chwili do nich wracała. Niestety, ostatnio zupełnie przestała się potomstwem interesować, więc musieliśmy podjąć decyzję co z tym fantem zrobić (życie to jest jednak czasami okrutne).
Z dyskusji rodzinnych:
— Mama powiedziała, żeby je na podwórko wynieść, ale N. miała pomysł, żeby może je do zoo oddać…
— Te jajka? Do zoo? Możemy tam również oddać żółty ser i śmietanę.
Na takie siostrzane dictum nie pozostało mi nic innego jak jajka jednak wynieść. Pocieszam się, że maleństa i tak się już nie wyklują, może choć jakiś kotek sobie większe śniadanko chapsnie.
A Kasia, poza ciętym językiem, ma także całkiem niezłego bloga. W zasadzie to ma go od czterech miesięcy, ale dopiero ostatnio jakoś częściej pisuje. Tylko design mi sie nie podoba, jak będę miał chwilkę wolną to jej coś lepszego sklecę.
Niemniej – Malkontenta gorąco polecam.
PS: Dzisiejszy deeplyshallow:
— Chciałbym mieć brata. Zawsze chciałem mieć.
— Ja nie mam brata. Ale moja siostra ma.
:o)
poprzedni — archiwalne — następny | aktualne